poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Popołudnie z książką - "Historia wewnętrzna" Giulii Anders.

Już na samym początku muszę zdradzić, że jestem totalnie zachwycona (zauroczona) tą książką. Jest to pozycja, którą wypatrzyłam na stronie wydawnictwa Feeria jeszcze przed premierą. Choć postanowiłam sobie jakiś czas temu, nauczona doświadczeniem, nigdy więcej nie brać książek w ciemno, zaryzykowałam i … był to strzał w 10kę!


Ta książka jest tak inna od wszelkich pozycji, które do tej pory widziałam na półkach księgarni (i na moim regale)…nie porusza ona ani tematyki zdrowego odżywiania, ani nie podsuwa żadnej diety cud, ani nie prawi morałów "jak żyć" by być fit and heathy. Ta książka wyróżnia się wszystkim, już nie mówiąc o samym  jej opisie, który zdecydowanie nie przypomina standardowego opisu książek, z którymi do tej pory miałam styczność:

(fragment)
Odgłos beknięcia czy puszczonego bąka brzmi wprawdzie krępująco, ale wewnętrzne ruchy, jakie im towarzyszą, są tak pełne gracji i subtelne, jak popis baletnicy".

To mi dało do myślenia, że czegoś takiego nie miałam jeszcze okazji przeczytać.
„Historia wewnętrzna” napisana została przez młodziutką (z mojej perspektywy :D) Giulię Enders, która ciągle rozwija swoją pasję i wiedzę w zakresie mikrobiologi i higieny klinicznej. W pisaniu książki pomagała jej siostra czego namacalnym dowodem są przekomiczne rysunki w niej zawarte.

Według mnie ta książka jest absolutnym fenomenem na naszym rynku książkowym. Nawet nie chodzi mi o tematykę, która jakby nie było znajduje zobrazowanie jedynie w podręcznikach czy poradnikach naukowych. Urzekające w tej książce jest to w jak niesamowicie prosty i zabawny sposób autorka opowiada nam o budowie i procesach zachodzących w naszych brzuchach.  
Przypomina sobie może ktoś bajkę o krwinkach i innych elementach naszego organizmu pt „Było sobie życie”? Ta książka troszkę mi ją przypomina, bo działając na wyobraźnie czytelnika w banalny sposób pozwala zrozumieć działanie wielu mechanizmów i procesów zachodzących w naszym układzie pokarmowym bez konieczności sięgania po naukowe tomiska.

Do tej pory miałam wrażenie, że układ ten jest mi w miarę znany (co gdzie jest, gdzie się co trawi, za pomocą czego i jak to wszystko jest zbudowane). Po przeczytaniu tej pozycji nie dość, że mam bogatsze pojęcie o tym co się tam dzieje to zmieniłam całkowicie podejście, wyobrażenie i myślenie o tym stałym aspekcie naszego życia jakim jest trawienie.

Wiem, że w mojej ocenie nie da się ukryć zachwytu, ale osobiście uważam, że trudno się oprzeć takiej książce. Oczywiście nie każdemu musi się spodobać temat i forma tej pozycji, jednak będę ją polecać każdemu kto choć w najmniejszym stopniu interesuje się swoim zdrowiem.

Na zakończenie wrzucam zdjęcie opisu książki (ja lepiej tego nie ujmę, a mogłabym pisać i pisać...).

Opis książki.

22 komentarze:

  1. Książka , która mam na liście do przeczytania. Wygląda na bardzo interesujący tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hhaha niezłe, przeczytam! Wiesz może czy jest w Empiku (ewentualnie w innym sklepie prócz wydawnictwa) i ile około kosztuje? :) Naprawdę wydaje się super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno jest zarówno w Empiku jak i Matrasie (nawet w Matrasie widziałam ją w promocji -30%, ale nie wiem czy dalej jest ta promocja). Cena detaliczna to 34.90zł.

      Usuń
  3. Uwielbiałam "Było sobie życie.." :). A i Twój opis tej książki mnie zainteresował i zacytowane fragmenty również. Na razie mam w planach inne książki do przeczytania, ale jak już się z nimi uporam to chyba się tą pozycją zainteresuję :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę polecam, zwłaszcza jak podobała Ci się seria "Było sobie życie" to jestem przekonana, że i książka przypadnie Ci do gustu :).

      Usuń
  4. hahhahahaa :D opis tej książki mnie niszczy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwarantuję, że treść jest jeszcze lepsza :D

      Usuń
  5. Brzmi zachęcająco :) Było sobie życie uwielbiałam. Lubię książki napisane w żartobliwy sposób :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, zwłaszcza jeśli ten żartobliwy ton jest wprowadzony lekko (nie na siłę). I ta książka potwierdza, że można mądrze pisać a zabawnie :).

      Usuń
  6. Zaciekawiłaś mnie - dopisuje ją do listy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam, że nie znam, ale zaintrygowałaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, seria "Było sobie życie" jest ponadczasowa. Moje dzieci bardzo często wracają do tych książek lub bajek, ja też je uwielbiam więc książka, którą proponujesz, od razu wydała mi się warta uwagi :) Będę o niej pamiętać, bo na razie już z 5 nowych książek czeka na swoją kolej :) a kolejne, tylko kuszą i kuszą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och znam to...zbiór "do przeczytania" ciągle rośnie, ja ciągle śledzę nowinki i starowinki wydawnicze (z szerokiego zakresu tematycznego) już nawet nad tym nie panuję :). Ale jaki ubogi byłby świat bez książek...

      Usuń
  9. Nie słyszałam o tej książce, ale muszę przyznać, że wydaje się bardzo.... ciekawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwsze wrażenie rzeczywiście...pobudza ciekawość :)

      Usuń
  10. Hmm. Nie czytałam tej ksiązki, ale fajnie się zapowiada :)
    Pozdrawiam :)
    http://fit-healthylife.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdzieś już widziałam tę książkę i już wtedy mnie zainteresowała. Ty mnie przekonałaś, że warto do niej zajrzeć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, mam nadzieję, że nie będziesz zawiedziona :).

      Usuń
  12. Zaciekawiła mnie ta książka :)) Kiedyś po nią sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa jak inni ją odbiorą :), czy równie pozytywnie jak ja :).

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...